lut22011

Pro Evolution Soccer 2011 – recenzja

Konami wchodzi dużymi krokami na rynek Androida z najnowszą edycja serii Pro Evolution Soccer 2011. Chodź nie jestem wielkim fanem nogi pamiętam wspaniałe czasy, gdy z znajomymi rozgrywało się długie turnieje. Ma ulubiona odsłona serii pozostanie jednak PES5.

Na dzień dobry sterowanie trzeba pochwalić Konami za bardzo dokładne sterowanie przy użyciu wirtualnego analoga sterujemy tylko wirtualna gałką, przyciski A i B również się tu pojawiły.A odpowiada za strzały a B za podania i dośrodkowania, gdy mamy w posiadaniu piłkę a gdy jej nie mamy A to wślizg a B to czyste odebranie. Możemy sami zmieniać piłkarzy za pomocą klikana ekranu w miejscu gdzie nie znajdują się przyciski. Istnieje możliwość sterowania za pomocą akcelerometru(nie polecam) oraz możemy sterować piłkarzami tylko analogiem pozostałe polecenia wykonując odpowiednio przyciskając ekran w dowolnym miejscu.

Zasadniczo gra jest bardzo przyjemna dośrodkowania funkcjonują jak powinny strzały są naturalne jedynie nie potrafiłem wyczuć rzutów wolnych, ale z czasem i to wychodzi naturalnie. Gra jest dosyć łatwa stąd prawdziwa zabawa zaczyna się na najwyższym poziomie.AI spełnia swe zadanie, co prawda czasami można mieć zastrzeżenia, co do sędziego gdyż niektóre przewinienia, które odgwizduje wydają się być w 100% legalne.

Jeśli chodzi o grafikę o ile menu wyglądają przejrzyście I świeżo o tyle na boisku piłkarze niczym od siebie się nie odróżniają poza kolorami koszulek lub karnacją. Niestety to najsłabszy punkt tej gry. Szczególnie, gdy porównamy do Real Football 2011. Szczęśliwie nadrabia to grywalnością. Audio jest na zadowalającym poziomie chodź brak tutaj komentatora, co nie musi być minusem.

Co do trybów gry mamy kilka w tym szybki mecz, towarzyski mecz, Ligę mistrzów oraz ligę europejską, puchary kontynentalne i 5 Lig (hiszpańska, holenderska, francuska, angielska oraz włoska). Niestety brak opcji multiplayer, co miejmy nadzieje Konami naprawi przy najbliższej aktualizacji.

PES chodź może nie tak piękny jak na konsolach jest w mym mniemaniu najlepsza nogą, jaką można sobie sprawić na Androida. Co do licencji nic nie zmieniło się w porównaniu do konsol te same ligi te same drużyny. Dokładnie mamy 5 lig nie każda jest w pełni licencjonowana to samo tyczy się nazwisk zawodników.

PES 2011 chodź może nie posiada grafiki na najwyższym poziomie jest najprzyjemniejsza noga, jaka jest obecnie dostępna na Androida. Pozostaje pytanie, co pokarze FIFA11, jeśli się ukarze w markecie:-)

Ocena końcowa 8/10

PS. Niestety na niektórych słabszych fonach gra delikatnie laguje np. LG GT540, Samsung Spica