maj22011

Eternal Legacy – recenzja

Gameloft tym tytułem wkracza na rynek gier RPG w stylu wschodnim(czytaj jRPG), co ważne to wejście jest dosyć bezpiecznym dla twórców i zarazem bardzo przyjemnym dla gracza.

Eternal Legacy ewidentnie czerpie wiele z serii Final Fantasy, ma pierwsze reakcja po ujrzeniu ekranu startowego gry było proste” Final fantasy?”. Design bohaterów przypomina znane schematy z serii RPG chłopców z Japonii. Główny bohater przypomina nieco Clouda z FFVII a nasza kobietka, którą musimy uratować nosi bardzo kusa spódniczkę niczym Youna z FFX lub Ashe z FFXII. Sama fabuła przypomina również znane zagrania z serii FF mianowicie musimy uratować świat oraz piękną księżniczkę:) Lecz spokojnie mimo tych podobieństw w wyglądzie i fabule gra jest bardzo przyjemna głownie dlatego że czerpie to co najlepsze.

Jeśli chodzi o wygląd świata jest on bardzo bogaty w barwy i nieliniowy chodź u dołu ekranu zawsze ukazuje się mała strzałka pokazująca nam, w jakim kierunku mamy podążać. Poza tym znajdziemy wiele podobieństw do gier jRPG z konsol np. ukryte skrzynki z skarbami czy save pointy rodem z FFVIII. Dodatkowo podczas eksploracji lokacji widzimy wszystkie stwory, z którymi możemy walczyć dzięki temu zabawa w ich omijanie przydaje się, gdy nasz poziom HP mocno spadnie, a brak nam many czy potionów by uleczyć się.Co do audio jest na najwyższym poziomie każdy kawałek jest odpowiednio dopasowany do lokacji cóż ja bardziej zadowolony nie mogę być. Dodatkowym plusem jest fakt, iż każda licząca się postać ma voice over – postacie mówią – co prawda nie jest to najwyższy poziom aktorstwa, ale milo widzieć takie starania, jeśli kogoś irytują mogą łatwo wyłączyć tę opcje. Dodatkowo możemy wejść w interakcje z każdym NPC, co jest miłym dodatkiem.

Po świcie biegamy sobie za pomocą wirtualnej gałki natomiast podczas walk mamy system komend niczym w wspomnianym wielokrotnie Final Fantasy lub innym podobnym tytule RPG. Do dyspozycji mamy opcje jak atak, magia, przedmiot i np. ucieczka. Co ważne akcje możemy ułożyć w łańcuch trzech kolejnych poleceń dla naszego głównego bohatera, szkoda tylko ze nie można anulować ostatniej akcji, jeśli się pomylimy. Co do pozostałych postaci możemy im tylko dopisać role np. medyk, wsparcie, mag.

Do tego mamy dosyć rozbudowany system rozwoju postaci a za pomocą fragmentów diamencików, że tak je nazwę możemy rozwijać atrybuty naszych broni. Co przydaje się gdyż poziom trudności gry jest na wyższym poziomie niż spodziewałem się, lecz spokojnie o ile zadbacie o leczeni i rozwijanie swych postaci będzie dobrze, walki z Bossami mogą czasami być większym wyzwaniem a pojawiają się, co jakieś pół godziny.

Podsumowując gra jest bardzo wciągająca, chodź niektóre dialogi są dosyć tanie zżyjemy się szybko z bohaterami, a gdy jakiś z nich poświęci swe życie dla sprawy będziemy wzruszeni. Jako wielki fan gier typu jRPG szczególnie serii Final Fantasy polecam te grę wszystkim szukającym dobrego jRPG za przystępną cenę.

Ocena końcowa 10-/10

PS. Przypominam gry z stajni Gameloft dostępne sa tylko na ich stronie www, dla ułatwienia tutaj link to Eternal Legend.

 

kwi72011

Dungeon Defenders: FW Deluxe – recenzja

Dungeon Defenders First Wave Deluxe to gra ciekawa zawiera w sobie połączenie RPG, hack’n slash oraz odrobine strategii do tego należy dołączyć możliwość gry kooperacji do maksimum 4 zawodników i mamy przepis na hit. Czy aby na pewno?

Ta recenzja troszkę zajęła mi czasu a to z powodu rozmachu tej gry wiele opcji levelowania postaci dużo questów i wiele innych atrakcji, ale do rzeczy.

Celem naszej gry jest ochrona kryształu za wszelką cenę, możemy budować swego rodzaju zasieki pułapki mury czy magiczne zasadzki, poza tym biegamy sobie radośnie po mapie zabijając przeciwników. Do wyboru mamy 4 klasy Knight, Warrior, Mage, Elf i każda posiada specyficzne umiejętności( warrior ma ciężką broń, elf kusze itp.) . Mamy wiele możliwości rozwijania naszej postaci- drzewko rozwoju postaci początkowo wydaje się być nieco przytłaczające zwłaszcza dla kogoś kto pierwszy raz zanurza się w tego typu grę.

Sterowanie postacią oczywiście odbywa się za pomocą przycisków na ekranie telefonu. O ile gałka sterowania działa precyzyjnie o tyle nieco małe przyciski akcji czasami wymagają dokładnego przyciśnięcia( nawet na 4’ calowych ekranach jest problem) w każdym razie na ekranie gości na wiele ikonek jednak bez problemu po kilku rozgrywkach odnajdziemy się.

Rzecz, która mnie irytowała najbardziej to model budowania zasieków i innych przeszkadzajek. Problem leży w tym, iż przed każda falą stworów, które atakują nasz kochany kryształ mamy możliwość zbudowania tych zasieków używając punktów many, które zdobywamy zabijając przeciwników lub odnajdując ukryte skrzynie z skarbem. Problem polega na tym ze o ile w grach typu tower defense mamy widok z lotu ptaka na nasze pułapki o tyle tutaj musimy biegać z jednej części planszy na drugą i naprawiać, ulepszać bądź budować nowe pułapki. Problem staje się dosyć duży gdy gramy offline. Następny problem jest również związany z połączenia tych gatunków rozgrywki, jakimi są RPG, Strategia i hack’n slash. Chodzi o ilość przeciwników, gdy gramy samemu na wyższych poziomach trudności wręcz trudno ogarnąć cała sytuację. Problem ten maleje podczas gry online, do której ta gra został tak naprawdę stworzona.

Gra online może być naprawdę miła pod warunkiem, iż wiesz, z kim grasz. Gdy Ty i 3 nieznajomi biegają i robią, co dusza zapragnie, cóż nie jest to strategia a raczej koszmar. Lecz szczęśliwie czasami uda się trafić na inteligentnych graczy i można naprawdę się nieźle zabawić.

Jeśli chodzi o wygląd gry działa ona na Unreal Engine i trzeba przyznać wygląda ładnie, żywe kolory i płynna animacja. Nie jest to jakieś cudo, ale naprawdę przyjemnie się gra. W grze znajdziemy wiele dungeonów każdy oryginalny czy to wielkością czy wyglądem. Zasadniczo lokacje są naprawdę ładne i ciekawe. Do tego audio które jest spokojne i przyjemne, jednak bez rewelacji.

Dodatkowo mamy delikatną fabułę, gramy, jako dziecko wytrenowane by strzec kryształ. Gdy nasi rodzice i reszta grody wybywają na ekspedycje nagle jesteśmy atakowani przez siły zła ta dam;)

Podsumowując gra nie jest zła chodź fakt, iż opcja Heal jest ukryta pod trzema pozycjami w menu, czy tez po każdej turze na budowanie musimy wrócić do kryształu i go dotknąć by rozpocząć akcje nieco mogą irytować. Czasami też nasz ekran zapełni wiele informacji, co może nieco zirytować.

Plusem gry na pewno jest cena, której gra nie ma obecnie, jest darmowa dzięki implementacji wewnątrz gry systemu płatności, chcesz nowy mieczyk albo zbroję no to płać. Ceny przedmiotów są moim zdaniem bardzo dobrze wywarzone, więc nie trzeba się martwić za nadto o swoje konto:)

Gra na pewno spodoba się fanom Word of Warcraft i tym podobnym, wciąga to fakt, poza tym ,gdzie znajdziemy tak ciekawe połączenie akcji i strategii?

Ocena końcowa 8+/10

PS. Gra dostępna jest w Android Market za darmo:)

 

gru242010

Pocket Legends – recenzja

Pocket Legends rozbudowana gra MMORPG, która zdobyła wielu fanów na iStore teraz jest dostępna dla posiadaczy androida. By być dokładnym dla posiadaczy androida w wersji 2.1(Eclair) lub wyższej.

Osobiście nie jestem wielkim fanem MMORPG, lecz ta gra jest naprawdę ciekawa, przyjemna, wciągająca i co najważniejsze darmowa, no nie do końca nowe światy i niektóre kostiumy czy przedmioty można zakupić za pomocą wbudowanego marketu, lecz ceny są przyzwoite.

Drobna uwaga gra była testowana na Samsungu Galaxy S z androidem 2.1 oraz 2.2.

Grę zaczynamy od stworzenia konta wyboru klasy(dostępne są 3 -mag, soldier i rouge) następnie awatara i nadania mu imienia. Następnie rozpoczynamy tutorial, który można pominąć w dowolnym momencie. Co zauważymy na dzień dobry to bardzo piękna bajkowa wręcz grafika i płynność animacji gra trzyma stabilne 30 klatek na sekundę i nawet podczas niezłego zamieszania nie zwalnia. Podczas walk możemy zaobserwować wiele ciekawych efektów związanych z rodzajem broni, jaki używamy.

Audio stoi na zadowalającym poziomie, muzyka w tle jest spokojna nieirytująca, ale i też nie jest jakoś specjalnie ciekawa. Jeśli chodzi o pozostałe efekty dźwiękowe nasz bohater przed atakiem może podnosić jakiś okrzyk, co czasami bywa irytująca, na plus należy zaznaczyć dźwięki czarów i tym podobnych.

Menu gry jest bardzo przejrzyste i intuicyjne. Szczególnie do gustu przypadła mi możliwość natychmiastowego przeniesienia do miejsca gdzie należy wypełnić quest. Każda kategoria sklep, statystyki, przedmioty ma swoją własną zakładkę.

Jak w każdym darmowym MMORPG znajdziemy sklepik, w którym za prawdziwe pieniądze możemy zakupić walutę w grze(gold-nasze realne pieniążki nazywane są Platinum). Na niższych levelach można obejść się bez sklepiku, lecz im wyżej tym trudniej sobie poradzić bez lepszego sprzętu. W sklepiku prócz iteamow możemy zakupić nowe questy czy nowe typy rozgrywki (PvP, CTF itp.)

Sama rozgrywka jest przyjemna chodź nieco powtarzająca się zresztą jak w każdym MMORPG. Misje polegają na udaniu się w dane miejsce zebraniu czegoś bądź zabiciu kogoś okazjonalnie pojawi nam się jakiś Boss. Za pokonywanie oponentów zyskujemy gold oraz punkty exp, dzięki którym podnosimy swoje statystyki. Ciekawym i miłym rozwiązaniem jest, gdy rozpoczynamy quest osoby znajdujące się w okolicy dołączają do naszej drużyny, dzięki czemu łatwiej ukończyć pewne questy a punkty exp i inne nagrody są dzielone między członków drużyny.

W miastach można dokonywać zakupów oraz wymieniać się posiadanymi dobrami. Dodatkowo można poczatować z innymi graczami lub zbudować jakąś drużynę, czy też zagrać w PvP lub inne tryby gry. Zasadniczo używałem miast, jako miejsc do spotykania się z znajomymi i wspólnych wyskoków na misje-w miastach możesz się uleczyć i odpocząć.

Gra prezentuje się solidnie na Androidzie jedyne limity stanowi twój telefon(przy niższych ustawieniach detalów nietrudno o pikselozę). Jeśli poszukujesz solidnego MMORPG to właśnie Pocket Legend jest odpowiedzią.

Ocena końcowa 8,5/10