kwi72011

Dungeon Defenders: FW Deluxe – recenzja

Dungeon Defenders First Wave Deluxe to gra ciekawa zawiera w sobie połączenie RPG, hack’n slash oraz odrobine strategii do tego należy dołączyć możliwość gry kooperacji do maksimum 4 zawodników i mamy przepis na hit. Czy aby na pewno?

Ta recenzja troszkę zajęła mi czasu a to z powodu rozmachu tej gry wiele opcji levelowania postaci dużo questów i wiele innych atrakcji, ale do rzeczy.

Celem naszej gry jest ochrona kryształu za wszelką cenę, możemy budować swego rodzaju zasieki pułapki mury czy magiczne zasadzki, poza tym biegamy sobie radośnie po mapie zabijając przeciwników. Do wyboru mamy 4 klasy Knight, Warrior, Mage, Elf i każda posiada specyficzne umiejętności( warrior ma ciężką broń, elf kusze itp.) . Mamy wiele możliwości rozwijania naszej postaci- drzewko rozwoju postaci początkowo wydaje się być nieco przytłaczające zwłaszcza dla kogoś kto pierwszy raz zanurza się w tego typu grę.

Sterowanie postacią oczywiście odbywa się za pomocą przycisków na ekranie telefonu. O ile gałka sterowania działa precyzyjnie o tyle nieco małe przyciski akcji czasami wymagają dokładnego przyciśnięcia( nawet na 4’ calowych ekranach jest problem) w każdym razie na ekranie gości na wiele ikonek jednak bez problemu po kilku rozgrywkach odnajdziemy się.

Rzecz, która mnie irytowała najbardziej to model budowania zasieków i innych przeszkadzajek. Problem leży w tym, iż przed każda falą stworów, które atakują nasz kochany kryształ mamy możliwość zbudowania tych zasieków używając punktów many, które zdobywamy zabijając przeciwników lub odnajdując ukryte skrzynie z skarbem. Problem polega na tym ze o ile w grach typu tower defense mamy widok z lotu ptaka na nasze pułapki o tyle tutaj musimy biegać z jednej części planszy na drugą i naprawiać, ulepszać bądź budować nowe pułapki. Problem staje się dosyć duży gdy gramy offline. Następny problem jest również związany z połączenia tych gatunków rozgrywki, jakimi są RPG, Strategia i hack’n slash. Chodzi o ilość przeciwników, gdy gramy samemu na wyższych poziomach trudności wręcz trudno ogarnąć cała sytuację. Problem ten maleje podczas gry online, do której ta gra został tak naprawdę stworzona.

Gra online może być naprawdę miła pod warunkiem, iż wiesz, z kim grasz. Gdy Ty i 3 nieznajomi biegają i robią, co dusza zapragnie, cóż nie jest to strategia a raczej koszmar. Lecz szczęśliwie czasami uda się trafić na inteligentnych graczy i można naprawdę się nieźle zabawić.

Jeśli chodzi o wygląd gry działa ona na Unreal Engine i trzeba przyznać wygląda ładnie, żywe kolory i płynna animacja. Nie jest to jakieś cudo, ale naprawdę przyjemnie się gra. W grze znajdziemy wiele dungeonów każdy oryginalny czy to wielkością czy wyglądem. Zasadniczo lokacje są naprawdę ładne i ciekawe. Do tego audio które jest spokojne i przyjemne, jednak bez rewelacji.

Dodatkowo mamy delikatną fabułę, gramy, jako dziecko wytrenowane by strzec kryształ. Gdy nasi rodzice i reszta grody wybywają na ekspedycje nagle jesteśmy atakowani przez siły zła ta dam;)

Podsumowując gra nie jest zła chodź fakt, iż opcja Heal jest ukryta pod trzema pozycjami w menu, czy tez po każdej turze na budowanie musimy wrócić do kryształu i go dotknąć by rozpocząć akcje nieco mogą irytować. Czasami też nasz ekran zapełni wiele informacji, co może nieco zirytować.

Plusem gry na pewno jest cena, której gra nie ma obecnie, jest darmowa dzięki implementacji wewnątrz gry systemu płatności, chcesz nowy mieczyk albo zbroję no to płać. Ceny przedmiotów są moim zdaniem bardzo dobrze wywarzone, więc nie trzeba się martwić za nadto o swoje konto:)

Gra na pewno spodoba się fanom Word of Warcraft i tym podobnym, wciąga to fakt, poza tym ,gdzie znajdziemy tak ciekawe połączenie akcji i strategii?

Ocena końcowa 8+/10

PS. Gra dostępna jest w Android Market za darmo:)