Martwy piksel cz.3 – ostatnia
Jak pewnie część wnikliwych i trzeźwo myślących o tej porze czytelników zinterpretowało tytuł, historia śmierci piksela nie zakończy się „Happy Endem”. Ostatnie dni byłem bardzo zabiegany, i kompletnie zapomniałem o moim mailu do HTC w tej sprawie. Jednak jedyną kwestią w której HTC zasługuje w tym poście na pochwałę to czas reakcji. Odpowiedź na maila otrzymałem po 39 minutach i bez problemu dogadałem się w języku polskim.
Natomiast sprawa rozwiązania problemu nie jest już tak miła…

Dzisiaj mija 50 dzień od kiedy to możemy dokonać zakupu G1 obrandowanym przez Erę. Mój model też mnie więcej tyle dni już pożył w mojej kieszeni, rękach czy przy uchu. Szczerze to raczej należę do ludzi którzy dbają, aż za bardzo o telefony, jednych to drażni inni pochwalą. Jednak konstrukcja G1 chociażby przez sam mechanizm rozsuwania daje do myślenia, czy aby na pewno jest to telefon który szybko się nie zużyje.
Właśnie otrzymałem odpowiedź od Ery w sprawie martwego intruza w moim telefonie… Bez zbędnych szczegółów wrzucam treść maila (mam nadzieję, ze nikt sę nieobrazi, tym bardziej, że mail w żaden sposób nie ujmuje sieci
Tak, niestety to prawda… Osobiście myślałem, że na dzień dzisiejszy martwe piksele to już przeszłość, a tu taka niespodzianka. Co najgorsze, że wyskoczył dopiero po paru dniach – ponieważ zawsze skrupulatnie sprawdzam sprzęt przed kupnem od kiedy to spotkałem się z podobnym problemem w pierwszych konsolach PSP. Nie wiem czy ktoś jeszcze spotkał się z podobną wada w swoim G1, czy to moje szczęście. Na wszelki wypadek przed kupnem polecam sprawdzić wyświetlacz na białym i czarnym tle, poleciłbym jeszcze czerwone, niebieskie, zielone i żółte, ale wtedy sprzedawca mógłby się dziwnie na nas popatrzeć, nie mówiąc już o klientach w kolejce
Pamiętając o Waszych portfelach, czas na drugą część „bajtożercy”, czyli androida spragnionego naszych bajtów. Przybliżę nieco ofertę następujących sieci: era, orange, plus, play – jednak tylko z usług oferowanych poprzez pre-paidy (tak tak, heyah, simplus, orange GO i POP, play fresh i 36i6) . Myślę, że osób korzystających z takich usług jest niemało, a może niektórzy do swojego Androida (G1?) dzięki tym informacją zaaplikują inna kartę SIM dzięki czemu
Dziś postanowiłem nieco bardziej przyjrzeć się tej części G1, bez której praktycznie nie wybrałbym tego „telefonu”, jako przyszłego kompana. Dokładnie rozchodzi się o klawiaturę. Mając już doświadczenie z zabawkami takimi jak HTC Diamond, TouchHD, czy nawet iPhone, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że klawiatura ekranowa to… (żeby nie używać wulgaryzmów) nie najlepsze rozwiązanie. Niestety, żaden fan iPhone nie udowodni mi, że jest inaczej, a jeżeli jest to niech najpierw podejmie się próby napisania sms`a bez spoglądania na ekran, bądź też w biegu. Oczywiście takie warunki to bardzo rzadkie przypadki, ale nawet zwykle GG, czy napisanie tematu na forum to