maj252009

HTC Lancaster w sieci AT&T – czyli nic specjalnego

lancaster_newsAmerykańska firma AT&T (ang. American Telephone and Telegraph), planuje 3 sierpnia wypuścić do sprzedaży nowy model telefonu z Androidem. Smartphone prawdopodobnie będzie nazywać się Lancaster, który w wielu serwisach został mylnie nazwany Magikiem ze sprzętową klawiaturą QWERTY. Mylnie ponieważ, ma z nim niewiele wspólnego, w dodatku jest dużo gorszy!

Zacznijmy może od tego, że telefonu prawdopodobnie długo jeszcze nie zobaczymy w żadnej sieci w Polsce, ponieważ AT&T dostało na niego 6 miesięczną wyłączność. Więc pewnie ciężko będzie o niego nawet w Europie. Nic jednak straconego, ponieważ telefon niczym nie zachwyca!

1.    Wyświetlacz 2.8 cala:
Szczerze mówiąc standardowe dla Androida 3.2 cala to moim zdaniem minimum, sam pracuje często na HTC Diamond (2.8”) i daleko mu do wygody poznanej w G1, przynajmniej przy chcąc operować tylko palcami.

2.    Rozdzielczość 240×320:
Dziwna moda przyszła na zmniejszanie rozdzielczości w czasie gdy w wielu nowych modelach z Windows Mobile 640×480 czy nawet 800×480 staje się standardem. Producent chyba wyszedł z założenia, że mniejszy wyświetlacz może mieć też niższą rozdzielczość. Powiedzmy szczerze 320×480 które jest w G1 czy G2 to zupełne minimum dla Androida jak na dzisiejsze czasy. Zresztą zastanawia mnie jak wyglądać będzie sprawa kompatybilności aplikacji.

3.    Klawiatura QWERTY… 4 rzędowa.
To co w G1 uznawałem za jedną z największych zalet, w Lancaster zostało zniweczone. Rząd klawiszy numerycznych to podstawa dla wygodnego pisania. Może dzięki temu chociaż klawisze będą większe. :)

Pozostałe parametry również niczym nie zachwycają, więc jedyne co może uratować Lancaster`a to cena, o ile będzie niska oraz ewentualnie wygląd(choć to sprawa gustu). Należy pamiętać, że opinie zostały wyrażone na podstawie informacji z przecieku na stronie Engadget.com, finalny produkt może się jeszcze różnić na co bardzo liczymy.

Specyfikacja techniczna:
htc-lancaster-slide.jpg

Zdjęcie modelu:
htc-lancaster-1.jpg

Brak komentarzy

Komentarze RSS Trackback URL

Napisz komentarz

*